LONDYN

Polka, Brytyjka.  2 paszporty, 3 języki (polski, angielski i francuski). 

Joanna Julia Checinska

STUDIA
1917463 224127245408 6860078 n

Studiowałam w Krakowie (Nauki Polityczne, UJ), Londynie (Business School: Marketing and Communication) i w Lund w Szwecji (French Studies).

KARIERA

Zbudowałam karierę w marketingu w londyńskim City. Pracowałam w międzynarodowych korporacjach na stanowisku Marketing Manager (m.in. Euromoney, Clarion).

ZMIANA KARIERY

Później pracowałam w branży inwestycyjnej na stanowisku VP Investor Relations. Byłam odpowiedzialna za pozyskiwanie inwestorów instytucyjnych dla funduszy hedgingowych i Private Equity.

Posiadam The Investment Management Certificate (IMC) - kwalifikacje dla osób pracujących w branży zarządzania inwestycjami. Ponadto jestem zarejestrowana z Financial Conduct Authority.

AGENCJA SM
119576916 10159177421825409 4103401797576190105 o 1 800x600 1 2

Porzuciłam karierę i założyłam swoją Agencję Social Media. Oficjalnie stałam się cyfrową nomadką.

AUTORKA KURSÓW ONLINE

Dzielę się wiedzą z zakresu marketingu online oraz tworzenia biznesu internetowego.

FORBES
2017a376 9d95 49cd 877d 380bf8c5987c

We wrześniu 2023 roku ukazał się 1-stronicowy wywiad ze mną w magazynie Forbes. 

NAGRODA "SUKCES W SZPILKACH"
miniaturka YOU TUBE 12 e1700392331189

Nagroda "Sukces w Szpilkach", która odebrałam na X Ogólnopolskim Kongres Przedsiębiorczości w Krakowie.

KONFERENCE BRANŻOWE
WhatsApp Image 2023 11 19 at 12.22.00

Regularnie pojawiam się na konferencjach branżowych (tutaj z Moniką Richardson).

YOU TUBE
Kanal dla osob pracujacych zdalnie przedsiebiorcow internetowych i wszystkich ktorych interesuje zarabianie online 2

Prowadzę kanał na YT, gdzie dzielę się historiami przedsiębiorców online

INSTAGRAM
WhatsApp Image 2023 08 18 at 14.33.15

Dokumentuję ścieżkę przedsiębiorcy na Instagramie

MASTERMIND NA ŻYWO
mastermind

Regularnie przeprowadzam spotkania z klientami na żywo.



Z INNYCH CIEKAWOSTEK...

PODRÓŻE
Mieszkałam w 4 krajach , a odwiedziłam 46.
INWESTUJĘ

Nie liczę na to, że będę mieć jakąkolwiek emeryturę, dlatego inwestuję w nieruchomości i fundusze ETF.

TRENERKA YOGI
346620714 921911955762206 2807323153736021620 n
Jestem certyfikowaną instruktorką yogi RYT® 200. Szkoliłam się w Centrum Yogi Nydum w Hiszpanii.
SAMOROZWÓJ
WhatsApp Image 2023 08 18 at 12.25.34

Jestem uzależniona od samorozwoju w wielu aspektach życia. Tutaj zdjęcie z konferencji Tony'ego Robbinsa.

OPTYMALIZACJA ŻYCIA

Optymalizuję swoje życie pod wolność.

RELACJE

Wierzę, że jakość naszego życia zależy od jakości relacji w naszym życiu.

PIENIĄDZE SZCZĘŚCIE DAJĄ?
WhatsApp Image 2023 08 18 at 12.36.35

Same pieniądze szczęścia nie dają, ale gdy wiemy co z nimi zrobić, to bardzo pomagają w szczęściu. Dzięki temu, że zarabiam, jestem w stanie zaopiekować się rodziną, sobą, własnym zdrowiem. Dzięki temu, że zarabiam, mogę podróżować, realizować swoje marzenia i pasje. Na zdjęciu z Joanną Przetakiewicz, inicjatorką i założycielką Ery Nowych Kobiet.

MOJE ZASADY ŻYCIA
278070960 10160581635820409 1430326270875972328 n

Biohacking, długowieczność, dbanie o siebie i balans w życiu.

NIGDY NIE POKAZUJĘ...
Są elementy życia, którymi się nie dzielę w mediach społecznościowych. To ważna część mojego work-life balance.

Joanna Julia Checinska: Moje początki i pierwsze marzenia

Nazywam się Joanna Julia Checinska. Jestem Polką i Brytyjką jednocześnie, posiadam dwa paszporty i od lat mieszkam w różnych miejscach na świecie, choć to właśnie Londyn stał się moim głównym domem. Najczęściej mieszkam w Londynie, ale miałam też epizody życia we Francji i wiele miesięcy spędzonych w różnych zakątkach świata jako cyfrowa nomadka. Mówię w trzech językach i wciąż uczę się nowych rzeczy, bo czuję, że nauka to proces, który nigdy się nie kończy.

Droga, którą przeszłam, nie była prosta. Nic mi nie spadło z nieba. Każdy etap wymagał pracy, odwagi i podejmowania decyzji, które czasami były trudne, a czasami wręcz przerażające. Zdarzało się, że wybierałam kierunki, które później okazywały się nie dla mnie. Ale nauczyłam się, że to też jest okej. Nie każda droga musi być tą docelową. Czasami trzeba spróbować, żeby wiedzieć, że warto pójść w inną stronę.

Dziś, patrząc wstecz, widzę, że studiowałam w trzech krajach i w trzech językach. Mam za sobą karierę w londyńskim City, prowadzenie własnej agencji social media, a teraz biznes online, który pozwala mi być niezależną i łączyć pracę z podróżami. Ale wiem, że to wciąż nie koniec. Widzę siebie w przyszłości jako historyczkę sztuki, może nawet z doktoratem na jednej z prestiżowych uczelni jak Oxford, Cambridge czy Sorbona. Wyobrażam sobie, że kiedyś będę siedzieć nad badaniami o jakimś malarzu secesyjnym, zgłębiać wątki, które dla innych mogą wydawać się niszowe, ale dla mnie będą pasją. Równocześnie coraz mocniej czuję, że chcę uczyć się też innego tempa życia – zwalniać, cieszyć się chwilą, grać na pianinie, gotować obiady dla znajomych, robić szalik na drutach zimą. To wszystko jest częścią tej samej ścieżki, którą nazywam życiem.

Joanna Julia Checinska: Kraków i politologia

Zanim jednak dotarłam do Londynu, zaczęłam studia w Krakowie, na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od zawsze chciałam tam studiować. To najstarsza uczelnia w Polsce, a jej historia i tradycja robiły na mnie ogromne wrażenie. Byłam humanistką, więc naturalne wydawało się, że to właśnie tam znajdę swoje miejsce.

Wybrałam politologię. Byłam bardzo młoda i przyznam, że trochę kierowałam się tym, że wielu moich znajomych z liceum też wybierało ten kierunek. Wtedy uchodził on za ambitny, prestiżowy, a ja chciałam iść w tym kierunku. Wydawało mi się, że to da mi dobre perspektywy i otworzy wiele drzwi.

Sam kierunek okazał się nie do końca dopasowany do mnie, ale nie żałuję tego wyboru. Poznałam tam fantastycznych ludzi, z wieloma z nich mam kontakt do dzisiaj. Były to osoby bardzo inspirujące, ciekawe, otwarte. Uniwersytet Jagielloński dał mi coś więcej niż wiedzę – dał mi ludzi, relacje i pierwsze poczucie, że świat jest większy, niż się na początku wydaje.

Joanna Julia Checinska: Lund i otwarcie oczu na świat

Kolejny przełom przyszedł, gdy obejrzałam film „L’Auberge Espagnole” („Hiszpański Apartament”). Był pokazany na jednym ze spotkań studenckich w Krakowie. Film opowiadał historię studentów z wymiany w Barcelonie. Pamiętam, że siedząc wtedy w sali, pomyślałam: „Ja też chcę tego doświadczyć”. To był moment, w którym narodziło się marzenie o wymianie studenckiej.

Oczywiście samo marzenie nie wystarczyło. Żeby wyjechać, musiałam zapracować na ten plan. Przez kilka miesięcy pracowałam jako au pair we Francji. Opiekowałam się dziećmi, podszkoliłam francuski, podróżowałam po kraju i jednocześnie odkładałam pieniądze. To były oszczędności, które później pomogły mi sfinansować wyjazd na program Socrates.

W ten sposób trafiłam do Lund w Szwecji. To jedno z najstarszych uniwersytetów w tym kraju, a miasteczko studenckie wyglądało jak z bajki. To był jeden z najlepszych okresów mojego życia. Studiowałam literaturę i historię francuską, co samo w sobie było ogromnym wzbogaceniem intelektualnym, ale równie ważne były doświadczenia codzienne.

Mieszkałam w akademiku pełnym studentów z całego świata. Atmosfera była wyjątkowa – wspólne gotowanie, rozmowy do późna w nocy, spontaniczne imprezy i podróże. Nie było dnia, w którym bym się nie bawiła i nie uczyła czegoś nowego.

To właśnie tam zrozumiałam, że świat jest ogromny i że możliwości zawodowe czy edukacyjne w Polsce nie są jedyną opcją. Rozmawiając z ludźmi z Kanady, Stanów Zjednoczonych czy krajów Europy Zachodniej, zrozumiałam, że moje perspektywy w Polsce są ograniczone. Oni mieli przed sobą ciekawe i dobrze płatne kariery, dostęp do dynamicznych rynków pracy, a ja nie chciałam utknąć w Polsce w korporacji outsourcingowej, przekładając faktury czy wykonując nudną pracę. Oni mieli przed sobą ciekawe i dobrze płatne kariery, dostęp do dynamicznych rynków pracy, a ja nie chciałam utknąć w Polsce w korporacji outsourcingowej, przekładając faktury czy wykonując nudną pracę.

Wtedy upewniłam się, że moim celem jest wyjazd do Londynu.

Joanna Julia Checinska: Londyn i pierwsza kariera

Następnym wielkim krokiem były studia w Londynie. To był dla mnie ekspresowy kurs dorastania. Studiując, jednocześnie pracowałam, bo musiałam się utrzymać i opłacić naukę. Nie miałam luksusu, by tylko studiować i cieszyć się studenckim życiem. To było wymagające, ale właśnie dzięki temu bardzo szybko dorosłam.

Nauczyłam się samodzielności, zarządzania finansami, łączenia pracy z nauką i radzenia sobie pod presją. Poznałam mnóstwo ciekawych ludzi i przede wszystkim – zamieszkałam w Londynie. To doświadczenie nauczyło mnie, że nic nie przychodzi samo. Każdy krok

Joanna Julia Checinska: Kariera w londyńskim City

Po studiach zaczęłam pracę w londyńskim City. Trafiłam do międzynarodowych korporacji jako marketing manager – m.in. w Euromoney i Clarion. To były intensywny czas, w czasie którego bardzo dużo się nauczyłam. Poznawałam mechanizmy globalnego biznesu, pracowałam nad dużymi projektami i zdobywałam doświadczenie, które do dziś wykorzystuję.

Ale z czasem zaczęłam czuć, że to nie jest moje miejsce. Korporacyjne życie miało swoje plusy – stabilność, bezpieczeństwo, prestiż – ale równocześnie oznaczało życie od wypłaty do wypłaty, od urlopu do urlopu. Nie wyobrażałam sobie, że tak miałaby wyglądać reszta mojego życia.

Joanna Julia Checinska: zmiana ścieżki i świat inwestycji

Dlatego postanowiłam spróbować czegoś nowego. Przeniosłam się do branży inwestycyjnej i zostałam VP Investor Relations. Odpowiadałam za pozyskiwanie inwestorów instytucjonalnych dla funduszy hedgingowych i private equity.

To była odpowiedzialna praca, ale też bardzo ciekawa. W tym czasie zrobiłam Investment Management Certificate – kwalifikacje dla osób zarządzającymi inwestycjami –  i zostałam zarejestrowana w Financial Conduct Authority. Zaczęłam też swoją własną przygodę z inwestowaniem – wiedziałam, że moje pokolenie nie może liczyć na emerytury, więc muszę sama zadbać o swoją przyszłość. Zaczęłam interesować się inwestowaniem w nieruchomości, fundusze ETF i strategie długoterminowe.

Tamten czas wspominam dobrze. Chodziłam na konferencje, eventy, poznawałam naprawdę ciekawych ludzi z całego świata. Moje życie zawodowe i towarzyskie kwitło. Ale i tak wiedziałam, że to wciąż nie to, czego szukam.

Joanna Julia Checinska: Własna agencja i życie cyfrowej nomadki

Kolejnym etapem mojego życia i rozwoju zawodowego było założenie własnej agencji social media. To był pierwszy raz, kiedy naprawdę poczułam, że mogę żyć na własnych warunkach. Zrozumiałam, że życie nie musi wyglądać w taki tradycyjny sposób – praca w biurze od poniedziałku do piątku, oczekiwanie na urlop i ciągłe dostosowywanie się do reguł narzuconych przez kogoś innego.

Bycie soloprzedsiębiorczynią od początku wiązało się z ogromną odpowiedzialnością. To ja musiałam decydować o wszystkim – od zdobywania klientów, przez strategie biznesowe, aż po codzienne działania operacyjne. Nie było gwarancji stałej pensji ani pewności, że następny miesiąc będzie tak samo udany jak poprzedni. Mogło to być stresujące, ale w moim przypadku plusy zdecydowanie przewyższały minusy. Wolność, którą zyskałam, była dla mnie bezcenna.

To był też czas, kiedy faktycznie spełniło się to przysłowiowe marzenie o pracy z laptopem na plaży. Mogłam wybierać miejsca, w których mieszkałam i pracowałam. Była Toskania ze swoim spokojem i winoroślami, była słoneczna Floryda z zupełnie innym tempem życia, była Warszawa, do której kilka razy wracałam.Ten styl życia dał mi coś, czego wcześniej mi brakowało – poczucie, że mogę w każdej chwili decydować o tym, gdzie chcę być.

Chcę też odczarować trochę temat biznesu online. Z zewnątrz może się wydawać, że to przyszło mi lekko i że wszystko działo się naturalnie. Ale prawda jest taka, że wtedy bardzo dużo się uczyłam. Uczyłam się od wielu osób, głównie z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, które miały już doświadczenie w tej branży. To nie jest coś, co przychodzi samo. Jeżeli ktoś nie ma pojęcia o biznesie online, musi się tego nauczyć krok po kroku – i ja też musiałam.

To właśnie wejście w etap bycia soloprzedsiębiorczynią było dla mnie pierwszym momentem, w którym naprawdę poczułam, że cała odpowiedzialność za moje życie spoczywa na mnie. To ode mnie zależało, ile się nauczę, jak poprawię swoje strategie, w jaki sposób będę iść do przodu. I choć bywało trudno, to była ogromna lekcja niezależności, która ukształtowała mnie na kolejne lata.

Joanna Julia Checinska: Forbes, nagrody i spotkania na żywo

Jednym z dużych osiągnięć na mojej drodze był jednostronicowy artykuł w magazynie Forbes. To dla mnie wyjątkowe wyróżnienie, coś, co do dziś wywołuje uśmiech, kiedy o tym myślę. Moja mama do dzisiaj trzyma w domu dwa egzemplarze – „na wszelki wypadek”. Zawsze żartuję, że nawet jeśli kiedyś przestanę być przedsiębiorczynią, to fakt, że udało mi się znaleźć na łamach Forbes, zostanie ze mną na zawsze. To coś, czego nikt mi nie odbierze.

Innym wyróżnieniem była nagroda Sukces w Szpilkach, którą otrzymałam na Ogólnopolskim Kongresie Przedsiębiorczości w Krakowie. Było to bardzo miłe i motywujące doświadczenie – moment, który dał mi poczucie, że moja praca i wysiłek są zauważane także na szerszej scenie.

Ogromną wartość dają mi też spotkania na żywo, które organizuję w formie mastermindów dla moich klientów. To coś więcej niż kursy online. To okazja, żeby poznać się w realnym świecie, wymienić doświadczeniami i nawiązać relacje. Zawsze powtarzam, że jedną z największych wartości takich wydarzeń jest to, że uczestnicy mogą się ze sobą poznać. Wielu z nich wymienia się kontaktami, a niektórzy nawiązują realne współprace biznesowe. To niesamowite widzieć, jak moja społeczność staje się przestrzenią, w której rodzą się nowe projekty i pomysły.

Ostatni Mastermind, który odbył się w maju 2025 roku, poświęcony był sztucznej inteligencji w biznesie online. Rozmawialiśmy o tym, jak AI można wykorzystać do tworzenia i sprzedaży infoproduktów. Pokazałam własne przykłady, a uczestnicy dzielili się swoimi

Joanna Julia Checinska: Po godzinach

Po godzinach jestem kimś trochę innym niż w świecie biznesu. Bardzo świadomie pracuję nad tym, żeby balansować życie i biznes. Wiem, że przedsiębiorczość i rozwój zawodowy to tylko jedna część mojego życia. Nie chcę, żeby był to mój jedyny kierunek na zawsze.

Joga zajmuje w moim życiu ważne miejsce. Jestem certyfikowaną instruktorką, szkoliłam się w hiszpańskim Centrum Jogi Nydą. To dla mnie sposób na spokój i równowagę. Wiem, że joga zostanie ze mną na dłużej, bo pozwala mi zatrzymać się i docenić chwilę.

W tym roku rozpoczęłam też naukę gry na pianinie. To marzenie, które nosiłam w sobie od dawna. Każda godzina spędzona przy klawiaturze to dla mnie nie tylko nauka, ale też rodzaj medytacji i radości.

Coraz bardziej angażuję się też w historię sztuki. Fascynuje mnie malarstwo XIX i XX wieku – szczególnie impresjonizm – ale też architektura średniowieczna, barok i rokoko. Wiem, że ten temat zostanie ze mną na dłużej. Planuję krótkie kursy, które pozwolą mi sprawdzić, jak czuję się w tym obszarze. A w przyszłości marzę o doktoracie – na Oxfordzie, Cambridge albo na Sorbonie w Paryżu. Mówię zarówno po angielsku, jak i po francusku, więc nie wykluczam, że będę studiować w obu miejscach. To oczywiście długa droga, ale właśnie taki mam długofalowy plan.

Dziś wiem, że nie chcę całego życia skupiać wyłącznie na biznesie. Chcę, aby w pewnym momencie większą część mojej codzienności wypełniało to, co naprawdę kocham – muzyka, sztuka, rozwój osobisty i bliskie relacje.

Joanna Julia Checinska: Slow life i celebracja codzienności

Po godzinach jestem kimś trochę innym niż w świecie biznesu. Bardzo świadomie pracuję nad tym, żeby balansować życie i biznes. Wiem, że przedsiębiorczość i rozwój zawodowy to tylko jedna część mojego życia. Nie chcę, żeby był to mój jedyny kierunek na zawsze.

Joga zajmuje w moim życiu ważne miejsce. Jestem certyfikowaną instruktorką, szkoliłam się w hiszpańskim Centrum Jogi Nydą. To dla mnie sposób na spokój i równowagę. Wiem, że joga zostanie ze mną na dłużej, bo pozwala mi zatrzymać się i docenić chwilę.

W tym roku rozpoczęłam też naukę gry na pianinie. To marzenie, które nosiłam w sobie od dawna. Każda godzina spędzona przy klawiaturze to dla mnie nie tylko nauka, ale też rodzaj medytacji i radości.

Coraz bardziej angażuję się też w historię sztuki. Fascynuje mnie malarstwo XIX i XX wieku – szczególnie impresjonizm – ale też architektura średniowieczna, barok i rokoko. Wiem, że ten temat zostanie ze mną na dłużej. Planuję krótkie kursy, które pozwolą mi sprawdzić, jak czuję się w tym obszarze. A w przyszłości marzę o doktoracie – na Oxfordzie, Cambridge albo na Sorbonie w Paryżu. Mówię zarówno po angielsku, jak i po francusku, więc nie wykluczam, że będę studiować w obu miejscach. To oczywiście długa droga, ale właśnie taki mam długofalowy plan.

Dziś wiem, że nie chcę całego życia skupiać wyłącznie na biznesie. Chcę, aby w pewnym momencie większą część mojej codzienności wypełniało to, co naprawdę kocham – muzyka, sztuka, rozwój osobisty i bliskie relacje.